Strona główna Wasze pytania Współczesne oblicze alkoholika

Współczesne oblicze alkoholika

Świetnie sobie radzą w pracy, odnoszą sukcesy i mają szczęśliwą rodzinę. W niczym nie przypominają stereotypowego pijaka. Nikt nie wie, że są alkoholikami, oni sami temu zaprzeczają. Nie szukają pomocy (terapia alkoholizmu), ponieważ uważają, że jej nie potrzebują.

W ciągu ostatnich 16 lat zmienia się kultura picia w Polsce, ale również obraz osoby pijącej. Alkoholizm (uzależnienie od alkoholu) staję się coraz częstszym problemem dla ludzi wykształconych, mających dobrze płatną pracę, mieszkający w wielkich miastach. To bywalcy nocnych klubów i branżowych bankietów. Według Centrum Badań Opinii Publicznej współczesny polski alkoholik, to zarówno mężczyźni, jak i kobiety w wieku 30 – 49 lat. Stać ich na drogi alkohol, po który sięgają głównie dla rozrywki i zabawy. Zresztą nie potrzebują szczególnego pretekstu, aby się napić – każda okazja jest dobra. 65 procent badanych najczęściej pija w weekendy (picie weekendowe), a co dwudziesty respondent przyznał, że po alkohol sięga codziennie, bez pretekstu.

- Dobrze funkcjonuję, wciąż kierują swoim życiem, odnoszę sukcesy. Jestem człowiekiem towarzyskim, sympatycznym, z łatwością nawiązuje relacje i lubię działać w grupie. W pracy jestem skrupulatny, jeżdżę drogim autem – jak mogę być alkoholikiem? (Janusz)

Dla większości alkoholik, to osoba bezrobotna, źle się jej wiedzie w pracy lub jej nie ma. To człowiek, któremu życie legło w gruzy i nie może się pozbierać, jest bezwolny, nie ma wewnętrznej dyscypliny, bezradny. W 2007 roku National Institute on Alcohol and Alcoholism przeprowadził badanie, które pozwoliło podzielić ludzi nadużywających alkoholu na 5 podtypów. „Alkoholicy funkcjonalni”, to 20 procent wszystkich badanych, a tzw. „młodzi dorośli”, to 32 procent badanych; do tego 21 procent – „młodzi antyspołeczni”. Zaledwie 9 procent, to osoby cierpiące na chroniczny alkoholizm, kojarzony ze stereotypowym obrazem alkoholika. Niektórzy podają, że aż 75 procent alkoholików, to ludzie wysokofunkcjonujący: młodzi, zdolni, dobrze zarabiający, robiący świetną karierę.

Można wyróżnić pewne charakterystyczne cechy wysokofunkcjonujących alkoholików:

specyficzny styl picia – Wódka „czysta” traci popularność. Najczęściej piją wódkę w różnych drinkach. Po wypiciu jednego drinka najczęściej czuje nieodparte pragnienie wypicia następnego i nie potrafi przewidzieć, ile jeszcze wypije. Jeżeli pije drogie, markowe alkohole i bywa na eleganckich przyjęciach, to nie jest jeszcze alkoholikiem.

zaprzecza istnieniu problemu, ponieważ w jego opinii nie pasuje do stereotypu alkoholika. Nadużywanie alkoholu tłumaczy stresem. Dużo pracuje lub dużo się uczy, a wypicie drinka łagodzi stres i jest swoistą nagrodą.

jest człowiekiem towarzyskim, cieszy się szacunkiem w środowisku, odnosi sukcesy, ale bardzo często otacza się ludźmi, którzy nadużywają alkoholu.

świetnie sobie radzi, nie doświadcza wielu namacalnych strat i konsekwencji picia. Myśli, że nie stracił wszystkiego, a więc nie jest jeszcze na dnie.

bliscy również nie przyznają się do problemu, ponieważ nie ma namacalnych dowodów w postaci konkretnych strat, np. finansowych. Dostarcza środków na życie, utrzymuje rodzinę. Ale nie potrafi budować bliskich, emocjonalnych związków, nie jest wsparciem dla współmałżonka i dzieci. Ale brak bliskich relacji z najbliższymi nie jest zauważalny, w porównaniu z pieniędzmi na utrzymanie, które zapewnia.

utrzymuje zewnętrzną fasadę. Za maską osoby towarzyskiej w pracy nawiązuje kontakty z ludźmi, którzy ułatwiają mu picie, może z nimi wyjść na drinka. Lub ukrywa się, izolując się, pijąc w samotności. Stosuje silne zaprzeczanie, a swoje sukcesy przedstawia jako dowód na to, że nie jest uzależniony.

ryzykowne zachowania seksualne, bardzo często zdarzają się po wypiciu alkoholu. Zdradzają partnerów i mają problemy z utrzymaniem stałego związku.

podwójne życie, staje się coraz większym problemem. Wyrzuty sumienia, z powodu coraz częstszych „wyskoków” kamufluje sukcesami w pracy, determinacją w dążeniu do sukcesu. Na swoje usprawiedliwienie utrzymują okresy abstynencji i wzmożonej pracy, po których nieuchronnie zdarzają się coraz dłużej trwające wpadki.

Zobacz także:

Aktualności

Wasze pytania

Kwiecień

Reklama