Zawsze myślałem, że alkoholik to człowiek, po którym od razu widać długie lata picia. Kojarzył mi się obraz człowieka śpiącego na przystanku, w rowie, albo żebrzącego pod sklepem. Teraz wiem, że to stereotyp, alkoholizm jest chorobą która ma czas. Okazało się, że ludzie, których tu poznałem często są młodzi, wykształceni odnoszą w życiu sukcesy. Sam jestem człowiekiem, który nie stracił pracy, rodziny itp. Straciłem coś czego nie widać- zaufanie moich bliskich, szacunek do siebie i godność. Cieszę się z tego, że jako 33 letni człowiek mam szansę to odbudować.
Krzysztof