|
O KLINICE O nas Pomysł utworzenia Naszego Domu był nieprzypadkowy, wynika on z doświadczeń pracy i fascynacji pracą z osobami uzależnionymi od alkoholu, ale przede wszystkim z potrzeby pomagania im . Chcieliśmy stworzyć Dom, który jest przyjazny, otwarty dla potrzebujących, w którym pali się ogień i pachnie domowe ciasto. Miejsce, w którym możesz znaleźć zrozumienie, ciepło, przyjaźń oraz szacunek. Stąd wzięła się nazwa NASZ DOM. Ośrodek Leczenia Uzależnień „Nasz Dom” jest stworzony dla tych, którzy postanowili podjąć trud terapii. Stawianie pierwszych kroków w procesie leczenia alkoholizmu jest zawsze bardzo trudne, dlatego komfortowe warunki, kameralność oraz pełna zaufania atmosfera mają pomóc w odzyskiwaniu zaufania do siebie. Dom jest w pełni wyposażony, sypialnie dwu-, trzyosobowe, maksymalnie na leczeniu może przebywać 8 osób. W otoczeniu domu jest do dyspozycji duży ogród i sad, który umożliwia prowadzenie zajęć terapeutycznych lub innych zajęć rekreacyjnych na powietrzu. Klinika „Nasz Dom” znajduje się w gminie Rytwiany, niedaleko Staszowa, w malowniczym zakątku Gór Świętokrzyskich. Umiejscowienie na międzynarodowym szlaku turystycznym stwarza możliwość do wielu atrakcyjnych wycieczek i spędzenia czasu wolnego. W sąsiedztwie znajduje się Pustelnia Złotego Lasu, świętokrzyskie „miejsce mocy”. Rytwiany są również rodową własnością Radziwiłłów. Pozostałością jest Pałac Radziwiłłów, w którym jest obecnie hotel. |
|
Jeżeli podejmę terapię alkoholową, czy to oznacza, że już nigdy nie będę mógł się napić? - odpowiedź Czy nie jestem za młody na terapię? Zawsze myślałem, że alkoholik to człowiek, po którym od razu widać długie lata picia. - odpowiedź Na czym polega terapia? - odpowiedź Czy przyznanie się do bycia alkoholikiem musi oznaczać życiową porażkę? - odpowiedź Jak sobie mam radzić po wyjściu z terapii? - odpowiedź Dlaczego terapia właśnie w klinice „Nasz dom”? - odpowiedź Dlaczego nie mogę przestać pić? Co trzyma nas w pętli uzależnień? - odpowiedź. Czy rzeczywiście muszę się leczyć - fałszywa iluzja o tym, że dam sobie radę sam. - odpowiedź Nowy obraz alkoholika - czytaj dalej. |

